Ironia
Co za ironia polskiego prawa. Jest ustawa według której wierzyciel(ja) może sobie wybrać komornika jakiego tylko chce. Ja dłuo nie myśląc zasuwam dzisiaj do najbliższej kancelarii komorniczej i co słyszę?? Że nie, że oni się tego nie podejmą bo dlużnik za daleko, że dla nich to za duże koszty i że proszę poszukać kancelarii w B. Spróbowałam jeszcze w paru innych...
Rozczarowanie
Postanowienie Sądu jest, alimenty według postanowienia też są i co z tego jak tatuś ich i tak nie wysłał. Bo według niego dziecko chyba nie potrzebuje nic do życia. Tylko, że teraz już nie jestem taka naiwna i nie będę czekać aż w koncu wyśle te alimenty. Dzisiaj idę oddać tą sprawę do komornika- nie zamierzam czekać na cud, którego nie będzie.A on niech nadal udaje, że...
Miłe zaskoczenie :)
No i nastał wczoraj wielki dzień- I sprawa sądowa. Tatuś- jak można było się spodziewać nie przyjechał. Ale ok trochę lepiej dla mnie bo mniej nerwów. Tylko szkoda, że przez to że go nie było wszystko potrwa dłużej. Jak zobaczyłam, że go nie ma to pomyślałam, że odroczą całą sprawe, a tu niespodzianka- wzywają mnie na sale i zaczynają przesłuchiwać: a gdzie...
Nie mam pomysłu na tytuł :)
Porządny internet już jest, tylko teraz doskwiera brak czasu. Ładną pogode trzeba wykorzystać, więć praktycznie ciągle z córcią siedzimy na dworze. A to plac zabaw bo mała chce do dzieci, a to jakieś zakupy i zanim się człowiek obejrzy to dzień się kończy. Teraz też chwilka przy komputerze i już uciekam bo trzeba szybko obiad zjeść i z córcią do dzieci :) Buziaki.
Trochę odmiany
W końcu i na reszcie dzień inny niż wszystkie :) Dzisiaj przyjeżdzają Panowie monteży(super, że nie musiałam dłużej czekać) i podłączają nam, a raczej w troche innej kolejność- MI- stałe łącze internetowe( w końcu nie trzeba się kontrolowac ile siedzę :) ) Córci- kablówke z pakietem bajek dla dzieci do lat 4( bo chwilowo był raczej taki nie dla niej) i znów...
nUda
Kolejny, nudnie powtarzający się dzień. Momentami mam wrażenie,że moje życie to taki jeden długi dzień świstaka. Dni są tak bardzo do siebie podobne, że gdyby nie kalendarz to chyba bym pomyślała, że to ciągle ten sam dzień. Ostatnio ta nudna codzienność mnie dobija. Szukam jakiegoś urozmaicenia, ale chyba nie bardzo mi to wychodzi. Z pracą też na razie jakośie...
Nagłe zainteresowanie :/
Poznaje faceta, wiążemy sie ze soba. Po jakimś 1,5 roku zachodze w ciąze i przeprowadzam się do niego. Przestawiam całe swoje życie, żeby w marcu tego roku usłyszec wraz z naszą(a według prawa tylko moja, bo facet nigdy jej nie uznał w urzędzie) 4 letnia córka, że mamy wypi... z jego domu i życia. Na moje pytanie gdzie mamy iść odpowiada, że jego to nie obchodzi i że...







